Szkolenie

30 czerwiec – 5 lipiec 2008

Trasa: Bazylea
Dystans: całe 70km
Profil i mapa:

Przez kolejnych pięć dni Mysz się szkoli, a ja szykuje rowery i przyczepę do wakacji, poznaję miasto. Pełno tu tramwajów, więc trzeba uważać. W Bazylei czuć jeszcze, że do wczoraj było tu Euro. Trochę szkoda, że nie przyjechaliśmy tu w sobotę. Ze zdziwieniem odkrywam, że miasto jest raczej francuskojęzyczne, a sklepy w poniedziałek są czynne od 12.00. Poza tym w Szwajcarii darmowy Internet jest w każdym MC Donaldzie (30 minut). Odkrywamy, że w okolicy kempingu znajduje się centrum handlowe i odtąd mamy już gdzie robić zakupy. Niedaleko kempingu natykamy się też na aquapark i małe 'zoo’. Ale my mamy basen u siebie, dlatego nie musimy nigdzie chodzić popołudniami.

Od czwartku pogoda zmienia się na deszczową i zimną, szans na polepszenie nie ma (sprawdzamy to w Internecie), wcielamy więc w życie 'plan B’ i po końcu szkolenia jedziemy na południe :).

Warto zwiedzić:
Bazylea

 318 total views,  1 views today