lipiec 2010

Podsumowanie

Przejechaliśmy prawie 2000km w 28 godz., auto spaliło w tym czasie ok. 145 litrów ON. Wydaliśmy ok 4000zł, z czego transport to 650zł, noclegi 1250zł (6x namiot i 6x domek), zakupy do PL 200zł, zwiedzanie 300zł, nowe zabawki syna 200, reszta to obiady...

Continue reading...

Powrót

Wyjechaliśmy dopiero po 10, bo stwierdziliśmy, że wcześniej i tak nie ma co stać w korkach pod Warszawą. Dojazd do Zgorzelca był malowniczy i spokojny. W Polsce zatankowaliśmy się do pełna i pojechaliśmy A4 na Wrocław. Tirów od groma, więc jazda ciężka i...

Continue reading...

Ostatki

Dziś już ostatni dzień czeskich wakacji. Rano byliśmy się popluskać w rzece, a wieczorem pojechaliśmy oglądać bazaltowe skały i zrobić zakupy do Polski 🙂 Jutro wieczorem planujemy być w upalnej stolicy, na szczęście „pan chłodek” powinien nam umilić ten weekend.

Continue reading...

Mega wyprawa

Dziś postanowiliśmy zaliczyć dwie tutejsze atrakcje. Najpierw poszliśmy (2km pod górę) do Pravcickiej bramy. Następnie postanowiliśmy popłynąć łodzią (5,5km z górki) Edmundovą souteską i dalej wrócić do auta (3,5km pod górę). Zajęło nam to cały dzień i chyba bardziej wymęczyło nas niż Szymona,...

Continue reading...

Spobyt

Tak nazywa się nasz nowy kemping, na którym mieszkamy. Cała przeprowadzka nie była zbyt długa, bo jeszcze o ile zwijanie bazy trochę trwało, to już sam przejazd był chwilą (ok 70km). Jako że upał straszny (do 40C w słońcu), ceny zachęcają, a Szymon...

Continue reading...