luty 2019

Koniec sezonu narciarskiego

Weekendowe lekcje doskonalenia jazdy na nartach w sezonie 2018/2019 zostały zakończone. 12 spotkań (od końca października do końca lutego) szybko zleciało. Szymon zrobił ogromne postępy, nie do nadrobienia przez rodziców 😉 A w przyszłym roku ma wejść na tyczki i brać udział w...

Continue reading...

Podsumowanie

1405km przejechanych autem600 zrobionych zdjęć151,8km na nartach (z czego ponad 87km w dół)50km samotnie spędzonych na nartach biegowych przez żonę40 razy użyliśmy wyciągu39 nagranych filmów (ponad 3h do obróbki)24km wspólnie spędzone na nartach biegowych20h spędziliśmy na stokach Koszty: 420EU nocleg 1200zł obiady i...

Continue reading...

Huta szkła na koniec

Niestety wyjazd dobiegł końca i o 10 pożegnaliśmy nasz apartament skiface w Rokytnicach. Żeby nie spędzić całego dnia w aucie postanowiliśmy zwiedzić hutę szkła w Harrachovie. Przy zakupie biletów okazało się że przysługuje nam darmowe piwko w miejscowym browarze. Szału nie było, wolę...

Continue reading...

Wycieczka biegowa Studenov- Rokytnice

Miałam odnośnie dzisiejszego dnia trochę inne plany – zamierzałam zwiedzić nieodkryte trasy biegowe Harrachova. Pogoda spłatała nam jednak figla. Było tak ponuro i mgliście, że wybrałam zbadane tereny. Wjechałam orczykiem na Studenov, potem pobiegłam aż pod Certovą Horę i wróciłam do Studenova Janovą...

Continue reading...

Mleko

Dziś nie było słońca, dziś wszystko było białe. Mimo to już o 10:00 siedzieliśmy w skibusie. 10 minut później bez kolejki wsiedliśmy na kanapę i po chwili zaginęliśmy w mleku. Nic nie było widać, jazda w czymś takim była sporym wyzwaniem. Na dodatek...

Continue reading...

Kolejny dzień jazdy na nartach

Znowu wstaliśmy wcześniej, by dłużej jeździć. Dziś wyruszyliśmy we trójkę pustym skibusem. Dopiero po wjeździe krótszą kanapą rozdzieliliśmy się na zajęcia w podgrupach. Z synem pognaliśmy w dół, mama poszła w górę. Dziś eksplorowaliśmy trasy czerwone, która miejscami wydają się być łatwiejsze od...

Continue reading...

Jakuszyce

Dzień przerwy od nart zjazdowych wykorzystaliśmy na wizytę w Jakuszycach i małą rundkę po tutejszych trasach. Miało być 5km, wyszło ponad 12km. Dotarliśmy nawet na Samolot. To, co kiedyś wydawało się strasznym zjazdem, obecnie było lekkim ześlizgiem z górki… Najbardziej umęczyliśmy syna tą...

Continue reading...

Horni Domki

Dziś był piękny słoneczny dzień, na stoku byliśmy 40min wcześniej. Niestety na ten sam pomysł wpadło więcej narciarzy. Trochę przez to były dłuższe kolejki do kanap (20 zamiast 5min), na szczęście po 12 wszystko wróciło do normy. My dziś mocno cisnęliśmy krótszą kanapę...

Continue reading...