czerwiec 2019

Rodzina Kosów i inne sprawy

Dziś przypadkiem dowiedzieliśmy się, czemu od kilku tygodni znikają nam borówki, porzeczki i maliny. W żywopłocie żona odkryła gniazdo rodziny kosów. Na razie udało nam się uwiecznić rodziców, jest jeszcze dwójka dzieci, no ale one to tylko ciągle by jadły 😉 Z innych...

Continue reading...

Klimatyzacja pod lasem

Ostatni weekend pod lasem dał się nam ostro we znaki: gorąc za dnia (35C), gorąc nocą (25C) i pijackie ekscesy gdzieś w oddali. Spanie z zamkniętym oknem oznaczało duchotę, spania z otwartym oknem nie było bo było za głośno. W planach jest montaż...

Continue reading...

Nawadnianie i komary

Codzienne podlewanie jest męczące, znajomy poleciła Babci system węży nawadniających Bradas. Jako że Dziadki są na urlopie, my mieliśmy zająć się instalacją. Pierwszy krok to wybicie komarów, tu na szczęście przyszła pomoc od moich znajomych – preparat Komaron. Dalej było już z górki,...

Continue reading...

Powrót na basen

Pomysł był spontaniczny. Zebraliśmy się rano i prosto z Krakowa pojechaliśmy na basen pod lasem. O dziwo, tym razem 300 km pokonaliśmy w 3h. Potem pozostało moczenie ciała w przyjemniej wodzie. PS w Warszawie w domu było prawie 30C, jak przyjechaliśmy wieczorem.

Continue reading...

HistoryLand

Dziś był spokojny dzień, nigdzie się nam nie spieszyło, poszliśmy zatem przez rynek do HistoryLandu – nauki historii Polski z klocków Lego 😉 To muzeum znajduje się w budynku dworca obok Galerii Krakowskiej, trudno nie trafić. Za radą znajomych nabyliśmy audiobooki i rozpoczęliśmy...

Continue reading...

Wieliczka – trasa górnicza

Dziś miało być burzowo, to wybraliśmy się do Wieliczki. Znowu były korki. Na szczęście na miejsce dotarliśmy na czas. Nie poszliśmy jak wszyscy na trasę turystyczną szybem Daniłowicza, tylko udaliśmy się do szybu Regis. Tu rozpoczęła się nasza przygoda. Na początek dostaliśmy przydziałowy...

Continue reading...

Maroon 5

Pierwszy dzień w Krakowie, 300km to 3,5h jazdy i godzina stania w korkach miasta. Koncert w Tauron Arena super, jedyny minus to depozyt… ale jak się nie przeczytało jakiej wielkości można mieć ze sobą bagaż… 50zł w plecy. Po koncercie nie szło zmieścić...

Continue reading...

Dzień dziecka z przytupem

W tym roku nietypowo Szymon sam obkupił się na allegro. Oczywiście prezenty też dostał (żółwika,kask fullface i łódź Playmobil), ale gdy w przeddzień okazyjnie kupuje się 8 sztuk Nerfów za 50, to ciężko przebić taki deal 😉 Syn najchętniej nie wychodziłby z basenu...

Continue reading...