Dzień dwunasty – W krainie skrzatów

12 lipca 2016

Trasa: Kemping – Lengau – Saalfelden- Kemping
Czas jazdy: 1h30min
Dystans: 80km

Tym razem dopiero po 9:00 wstajemy. Pogoda daje szanse myśleć ze coś dziś zrobimy. Jedziemy z myślą o kopalin w leogang ale za zell as see pogoda jest na tyle dobra że skręcamy na ?sallach? by odwiedzić wioskę skrzatów ze ścieżką wśród koron drzew. Wszystko było dobrze do wysokości 1000m npm. Wyżej zaczęło padać. Parking jest na 1200m i tu już solidnie moczy. Z problemami znajdujemy przystanek kolei i po zapłaceniu 16eu (nasza karta tu nie działa) jedziemy na górę. Na szczęście po dotarciu do celu okazuje się że tu już nie pada. Najpierw wybieramy się na ścieżką między koronami drzew. 24EU i już wchodzimy na most nad doliną. Na końcu trasy jest nawet mini ścieżka parku linowego. Następną wielka atrakcja jest spotkanie (po) dwóch owiec, kóz i świnek. Zabawa kończy się spotkaniem Szymona brzucha z kozimi rogami? Dalej syn moczy się w górskim potoku ? placu wodnych zabaw (bez butów). Potem trafiamy do drewnianego świata (3x6eu) i spędzamy tu trochę czasu, Szymon zatapia buty w strumieniu, gramy w golfa, kręgle, łowimy rybki a na koniec syn podziwia show klauna i przyozdabia sobie twarz podobizna pipy (szczurka). Przy aucie jesteśmy ok 16. Jedziemy wiec na zakupy do pobliskiego Intersparu (dwie doliny obok). Tu jemy tez kebaby, kupujemy parasol i promocyjne playmobile. Wychodząc ze sklepu spotykamy wielką burze. Na kemping docieramy w deszczu. Ale po chwili wraca spokój i cisza. Wieczorem gramy w scrabble przy utworach kolejnych deszczy i burz.

 



Następny dzień

 1,914 total views,  1 views today