Dzień 04 – Lego discovery center, Sealife i AquaDom, KaDeWe

Nocleg: Hotel Ibis Alexanderplatz


 

Pobudki coraz cięższe, ale jeszcze się udaje wstać. Jemy śniadanie, pani sprząta pokój. A my po 10.30 wychodzimy do Sealife. Ucieka nam autobus. 10 minut później znowu jedziemy. Ok. 11.00 jesteśmy w Sealife. Niestety okazuje się, że nasz bilet trzeba rozpocząć w Lego Discover Center? Idziemy na przystanek i znowu ucieka nam autobus. O którejś tam jesteśmy wreszcie na miejscu. Zwiedzamy. Na kolejce moczy nas woda, w Star Wars bawimy się interaktywnie. Kino 4D to super sprawa dla dzieci, z padającym deszczem, śniegiem itp. Potem budujemy z lego i testujemy pojazdy, robimy trzęsienia ziemi itp. W końcu jemy coś. Potem idziemy do fabryki lego, w której Szymon produkuje własny klocek lego. Jeszcze sklep i 28EU wydane i już jedziemy do Sealife. Tym razem wszystko przebiega bez problemu ? poza rowerem, który trzeba wszędzie nosić… :/. Potem kupujemy lody i idziemy do AquaDom podziwiać ryby w cylindrycznym akwarium w windzie w hotelu Radisson.

Potem wychodzimy i piechotą wracamy do hotelu. Po drodze jemy to, co zawsze. Potem 1h odpoczynku i budowania lego, po czym znowu wybywamy z hotelu. Teraz pora na „KaDeWe” – największy dom handlowy w kontynentalnej Europie. Przejeżdżamy w tym celu 12 stacji u2. Syn zasypia, więc jest trochę ciszy. Lego store obok domu towarowego rozczarowuje. Małe i puste… W KaDeWe na szczęście jest trochę Playmobil w dobrej cenie. Wracamy wiec z przyczepą kempingową. Jeszcze pod koniec zahaczamy o sklep spożywczy i już idziemy do hotelu. Tam do północy trwa zabawa Playmobil.

PS

Stopy odpadają.


 

 

Następny dzień

Loading